*Oczami Harrego*
Była 8.00 a ja już na nogach nie dowirzałem ale całą noc myślałem o Juli ..
Zadzwonić czy nie ? - może ona nie chce ze mną gadać, no ale tak fajnie razem nam się rozmawiało .. - Nie jestem pewnien .. - chodziłem i zastanawiałem się tak jeszcze dłuższą chwile aż zrobiła się 10.00 wszedłem do kuchni zrobiłem sobie śniadanie, usiadłem przed TV ale nie mogłem się skupić .. Okej jest 11.00 zadzwonię :
- Hey. - to ja Harry, ten z parku - dadałem po krutkiej chwili
- Chejka. Co tam u Ciebie - zapytała a w jej gósie można było słychać zadowolnie. Uff kamień spadł mi z serca..
- A nic myślałem o propozycji sotkania się z moimi przyjaciółmi.. Co ty na to ?
- Z miłą chęcią mam ochotę oderwać się od rzeczywistości a czy mogłabym zabrać moją przyjaciółkę wiesz trzymamy się razem od gimnazjum a teraz we dwie mieszkamy.
- Oczywiście ! Będzie miło - Odpowiedziałem bardziej skupiając się na tym ze zobaczę Juli
- To swietnie. Ej więc gdzie się sotkamy i o której ? - zapytała
- Hmm.. może u mnie, przyjdą chłopcy i wy coś ugotuję tak na 18.00 - zaproponowałem
- Okej.. Facet gotuje hmm jestem ciekawa hehe.. - powiedziała i się zaśmiała
- Zdziwisz się mojego talentu ! - zaśmiałem się wraz z nią
-Okej to ja kończę, do zobaczenia potem -
- Pa miło było Cię usłyszeć- Rozłączyłem się siadając z zadowolnoną miną na kanapę.
Taak Harry trzeba czasem ryzykować tym bardzej jeśli chodzi o dziewczynę.
Wstałem i zaczołem się zastanawiać co mogę dzisiaj ugotować. Znam ją od.. no wałśnie od wczoraj mało o niej wiem. Co lubi gdzie mieszka .. ? No ale zapewne tego się dziś dowiem.
Wyszedłem do sklepu kupić coś na dzisiejszy wieczór. Były ogromne korki na miście i długo nie mogłem dojechać do marktu, po około godzinie wjechałem na parking, wysiadłem i odczułem że niky nie chce się na mnie rzucić że żadna fanka nie chce autografu czy zdjęcia. Byłem w markecie zrobiłem zakupy i wróciłem do domu po około upływie kolejnej godziny ponieważ korki się zmniejszyły. Wypakowałem zawartość siatek na blat poczym przystąpiłem do pracy. Była 14.00, zostało mi 4 godziny.. Szybk Harry wymyśl jakieś fajne danie - powtarzałem sobie w myślach.
*Oczami Juli*
Bardzo ucieszył mnie telefon od Harrego. Od tamtej pory ogarnełam mieszkanie i swoją twarz.. Wziełam kąpiel i usiadłam przed TV zastanawiają się w co mogę się dziś ubrać.
Przyszła Alex, miała spotkanie z mamą, chyba było nieprzyjemnie ponieważ dziewczyna nie była zadowolona. Bałam się co kolwiek do niej powiedzieć no ale przecież miała iść ze mną do Harrego.
- Chejka. - Usłuszałam głoś smutnej Alex.
- Hej. Ej co się stało ? Dziś nie możesz się smucić rozumiesz ?! Nie pozwalam ! - Powitałam Alex z uśmiechem na twarzy.
- Czego ? - zapytała troszkę zirytowana
- Dostałam zaproszenie na obiad do H.. Harrego.. Harrego Stylesa, ty też idziesz ze mną ! - Powiedziałam i mocno przytuliłam moją przyjaciółkę.
- Yyy.. Co ? Gdzie ? Jak ? Julii OMG! Do tego Harrego ?
- Taak ! Do tego z One Direction !
- Nie no weź.. Dobra opowiedz jak !
- To dość długa historia opowiem Ci ją kiedy indziej teraz choć się szykować. - powiedziałam do szczęśliwej już Alex.
- Trzymam Cię za słowo ! - Powiedziała dziewczyna po czym na jej twarzy zagościł ogromny umiech .
- No okej okej ! Lepiej choć się zbierać jak chcesz być punktualna.
- Okej lepiej powiedz mi na którą mamy tam być !
- Na 18.00 - odpowiedziałam w dorodze do mojego pokoju.
- Okej - Usłyszałam tylko donośną odpowiedz Alex
Ciekawe co się stało.. Dlaczego wróciła smutna ? Porozmawaim z nią potem nie chcę psuć jej humoru.
Okej mam już strój
Poszłam sprawdzić czy moja przyjaciółka jest już gotowa. Była przeglądała się w lusterku ale miała smutną mnę. Ej widzę, że coś Cię gryzie pamiętaj że mi zawsze możesz wszystko powiedzieć! - Zaczełam rozmowę a Alex tylko na mnie popatrzyła i się uśmiechneła - Idzemy ? - Zapytała.
Alex maiałaś mi powiedzeć..
Wiem wiem Juli teraz nie ie chcę Tobie psuć humoru moim życiem
Zawszę Ci pomogę zrozum to ! - krzyknełam na nią po czym mocną ją przytuliłam
Okej zbliżą się 18.00 jutro mi wszystko opowiesz
Dobra idż już bo się spuźnimy, a chyba chcesz dobrze wypaść na pierwszym spotkaniu - zaśmiała się poklepując mnie po ramieniu.
Tak raczej chciałabym dobrze wypaść a ty ? Masz nieuczesane włosy a jest wpół do 18.00 ! Alex na Boga śpiesz się !
Dziewczyna szybko poleciała do łażenki po ok. 5 min wyszła z ładnie zaplecinym warkoczem .
Bosko ! To teraz już możemy wyjść ? - zapytałam patrząc na zabieganą jeszcze Alex.
YYY tak tak, szuakm telefonu zaraz już poczekaj daj mi minutkę - Plątała się w słowach ale po upływie minuty rzeczywiścioe znalazła swój telefon.
Wśądłyśmy do samochodu . Tym razem mojego i to ja miałam prowadzić bo A lex lubi szybką jazdę, a to jest Londyn a nie autostrada !
Po upływie 20 minut byłyśmy pod domem Harrego. Jeszcze podczas naszej wczorajszej rozmowy podał mi swój adres więc wiedziałam gdzie mieszka.
Jesteśmy ! Poinformowałam Alex która była zamyślona i patrzyła się przez okno.
Co mówisz ? - zapytała jeszcze troszkę nie wiedząc o co chodzi po tych jej "rozmyśleniach"
No mówię że jesteśmy na miejscu ! - Uśmiechnełam się wysiadając z auta.
Było tak jasno bo były wakacje godzina 18.00 cipło na dworze aż chce się żyć.
No to okej jesteśmy w domu słynnego pana Stylesa. Hahaha.. jestem ciekawa jak mam się do niego zwracać - zaśmiała się Alex a ja wraz z nią
Jeszcze chwilkę byłyśmy na dworze rozmawiając poczym zadzwoniłam dwonkiem do drzwi.
Strasznie się denerwowałam nie to co zawsze zrelaksowna Alex.
- Cześć - usłyszałam powitanie z ust wysokiego bruneta o zielonych oczach.
-Chejka. - uśmiehnełam się jak głupia ale to szczeguł, ponieważ Harry odwzajemnił się uśmiechem.
- Poznaj moją przyjaciółkę. Alex to Harry . Harry to Alex - zapoznałam ich a Alex była tak wpatrzona i nie wiedziała o co chodzi.
Znalazłam się w pokoju gościnnym Harrego. Kazał nam usiąść
- Zaraz przyjdą chłopki a ja skoczę na chwilkę do kuchni. - poinformował nas Harry
- Okej. Poczeakmy. - odpowiedziałam
Spacerowałam po pokoju pełnym zdjęć z tras koncertowych, aż ktoś z końca pokoju się nie odezwał
- Cześć - Zaczą nieznajomy
- Hej. - Odpowiedzaiałam troszkę w lekkim szoku.
Wyszedł mulat, dość wysoki i już wtedy wiedziałam że to Zayn
- Zayn tak ? - uśmiechnełąm się
- Takk skąd to ty wiedziałaś ? - zapytał śmiejąc się
- Jestem fanką waszego zespołu, ale nie jestem nachalna i traktuję was jak normalnych ludzi więc ztąd moja reakcja.
- Ta reakcja mi odpowiada tym bardzej ze jesteś fanką. Miło mi Cię pozanć.. Emm jak masz na imię ?
- Julia - podałam rękę Zaynowi
- A więc Julio miło mi Cię pozanć. Uśmiechną się
- Mi też miło Cię poznać, mów mi Juli wolę tą ksywkę
- Okej Juli.
Wtedy ktoś mnie zawołał chyba Alex. Tak to była ona a z nią reszta zespołu prucz Harego.
Przedstawiłam się pogadałam i po 10 min dalej nie było Hazzy
-Pójdę zobaczę co z Harrym - rzyciłam pierwsza i oddaliłam się od chłopaków i Alex
- Nie zabłądziłam ha ! widzisz - zawołałam do Harrego który robił coś właśnie na blacie kuchennym
- To świetnie ! Czuj się jak u sibie bedzie swobodniej - na twarzy Harrego zagościł promenny uśmiech
- No okej okej .. - :)
Pomagłam Harremu w zaniesieniu tych wszystkich przystawek i dań na stół
Gadaliśmy długo dopuki Horan i Alex nas nie zostawili bo on chciał jej coś pokazać.. nie wiem dokładnie co bo byłam pochłonięta historiami chłopaków
Śmialiśmy się do łez jedliśmy gadaliśmy było naprawdę suuper
-O matko która godzina .. 0.0 - zawołałam wstając od stołu gdy spojrzałam na zegarek w telefonie
-Alex choć lepiej jest 2.00 - opowiedziała mi głucha cisza
Ktoś wtedy złapał mnie za ramię, momętalnie odwróciłam się i zobaczyłam loki Harrego które mocno rzucały się w oczy ( są śliczne )
- Jak chcecie to zostańcie u mnie na noc, chłopaki jadą ale wy możecie zostać. haha.. nie myśl tylko
- Hahaha.. zaśmiałam się ponieważ jestem tak samo zboczona jak Styles.
Nie coś ty nie zostaniemy za dużo kłoptu
Wtedy z góry sszedł Niall. - Alex śpi w sypialni Harrego nwm. może niech zostanie tak słodko śpi.
-Widzisz teraz już nie masz wyjśćia - powiedzaił Harry z wielkim uśmiechem na twarzy.
-grr.. nie mam już przez tą idiotke wyjścia.. Hahaha..
-Najwyrażniej - zawołali chłopcy jakby to było ustalone
Troszkę mnie to zdziwiło ale ok
Harry pożegnał chłopkaów a ja czekałam na niego w pokoju gościnnym, sprzątając stół.
Po chwili przyszedł Harry i pomógł mi w posprzątaniu naczyń sztućcy i resztek po kolacji.
Po zrobieniu pożądków usiadłam na kanapę a po chwili znalazł się na niej Styles.
-Ty bedziesz spała na górze razem z Alex mam spore łóżko więc ja będę spał tutaj.
Nie miałam wyjśćia musiałam się zgodzić bo Alex spała już w jego sypialni
Harry zgarną kosmyk moich włosów opadających na moją twarz nasze usta spotkały się w pocałunku który był taki wspaniały wtedy odepchnełam lekko chłopaka. Speszyła się w pobiegłam na górę błądząc po pokocjach aż znalazłam sypialnię .
Położyłam się w łóżku i długo nie mogłam zasnąc myśląc o sytuacji sprzed 10 minut.
Dlaczego wgl. go odepchnełam było mi dobrze czułam się bezpieczna.. jestem żałosna dlaczego ja to zrobiłam ?
Tym pytaniem dręczyłam się jeszcze przez dłuższą chwilę aż zasnęłam.
__________________________________________________________________________
Jest 1 rozdział. Przepraszam że tak długo go nie napisalam ale nie miałam czasu.
Są teraz święta a więc będę miała dużo czasu na zajęcie się blogiem
Komentujcie <3







