*Ranek*
*Oczami Harrego*
Leżałem całą noc na tej kanapie i rozmyślałem co ja najlepszego zrobiłem, po co ją pocałowałem przecież znamy się zaledwie 2 dni. Ona jest taka.. przy niej czuję motylki w brzuchu !
Mam nadzieję że mi wybaczy, i że zaczniemy wszystko od początku, tak tego pragnę !
Była 8.00 kiedy znalazłem się w kuchni, wtedy wpadłem na pomysł, żeby zrobić śniadanie wramach przeprosin i to bedzie świetną okazją na to aby porozmawiać z Juli.
8.30 zobaczyłem Juli i Alex na schodach które zmierzały w kierunku drzwi wyjśćiowych.
- A wy gdzie się wybieracie - Zapytałem z lekkim uśmiechem na twarzy w stroju "kucharza"
-Yyy.. My - zaczęła jąkać się Alex, ponieważ nie wiedziała co ma powiedzieć
- Do domu, a co ? - zapytała troszkę zdenerwowana Juli
- Juli, możemy porozmawiać w cztery oczy ? - zapytałem odkładanjąc chochlę na swoje mijsce
- My po co ? Jest o czym rozmawiać ? - zapytała oschle
- Niestety ale TAK ! nie sprzeciwiaj się, bo do tej rozmowy i tak by doszło
Tak sprzeczaliśmy się, dopuki zauważyliśmy, że nie ma Alex.
Proszę Cię porozmwiaj ze mną. Dobrze wiem, że też chcesz tej rozmowy.
-Okej. Niech Ci bedzię
Udaliśmy się w dtronę sypialni Harrego
-Chciałem Cię przeprosić za to.. za ten incydent wczoraj w nocy.Przepraszam
-Harry spokojnie, może i miałam troszkę wyrzutów, ale widzę jak Ci zależało na tej rozmowie. Mały pocałunek.. No okej nie taki mały. Wręcz namiętny jeszcze nikomu nie zaszkodził co nie ? - Poklepała mnie po ramieniu i szeroko się uśmiechneła.
- Zgodzę się z Tobą. Zostaniecie na śniadanie. Chłopaki nalegali abym was zatrzymał i zrobił naleśniki. Ja też chciałbym abyście zosatły. - Zapropponowałem i lekko uścisnołem dziewczynę
- Harry, nie możemy i tak już zadługo jesteśmy u Ciebie.
- Ale ja Cię nie proszę tylko rozkazuję. Rozczarujesz chłopaków. !
-Harry ! Mam jakieś wyjśćie ?
-Nie :)
Uścisnołem dziewczyne i razem poszliśmy na dół gdzie czekali chłopcy i Alex
*Oczami Juli*
Wybaczyłąm Harremu bo sama czułam się winna. Chcę już o tym zapomnieć.
- Oo.. Juli - usłyszałąm przyjazdny głos 4 chłopaków, którzy już po chwili mnie przytulili
- Cześć - powiedziałam troszkę duszona przez Liama
Chodźcie już na te naleśniki ! - zawołał Harry z kuchni, przerywając mi rozmowę z Horanem
- Już idzemy zawołam Niall wbiegając do kuchni.
Wtedy ktoś złapał mnie za ramię
- Ooo. Zayn , Co tam ?
- A nic jakoś leci - A jak tam noc ?
- yy.. świetnie Harry ma bardzo wygodne łóżko - rzuciłam szybko to co przyszło mi na myśl
- Hahaha.. to świetnie - razem weszliśmy do kuchni śmiejąc się z żartów pana Louisa
Wtedy zauważyłam, że kogoś brakuje..
- Ej gdzie jest Alex ? - zapytałam
- Nie weim - oznajmił Niall wstając od stołu i o dziwo przerywając posiłek
- Alex jest dużą dziewczynką, napewno nic jej nie jest - powiedział Harry
- OO prosze ktoś się o mnie martwi, Juli co ty ja byłam w kiblu nawet tam już nie mogę pójść ? - zapytała oschle Alex
Bałam się o nią ponieważ jak wstałyśmy ona leżała i o czymś myślała i raczej nie ma dziś dobrego humoru . Przecież już się kiedyś pocieła, aż wylądowała w szpitalu.
- Alex przestań dobrz wiesz o czym teraz mówię - zaczełąm krzyczeć a chłopki tylko dziwnie na mnie patrzyli.
- OOhh.. daj mi spokój. Nie jesteś moją matką !
- Dziewczyno ja chcę żeby do tego już nie doszło okej może teraz przesadziłam. Przepraszam - powiedziałąm oschle siadając koło Louisa i Liama.
- Dziewczyny o co chodzi ? - zapytał Niall
- Nieważne - powiedziałyśmy we dwie
- O tym nikt się już nie dowie ! - Powiedziałam i podeszłąm do Alex przytulając ją
- Masz rację - Ozanjmiła
Po śniadaniu chłopaki zaproponowali kino ..
- Jezu. Przestańcie błagam. O co chodzi ? Mamy z wami spęzić ten dzień ? - zapytałam z uśmiechem na twarzy
-Tak dokładnie - oznajmił Harry lekko przytulając mnie
- Kino ? Okej ale chociaż pojedziemy do domu się przebrać
- Za godzinę po kinem ! - krzykną Lu
*Oczami Alex*
Nie wiem ale Harry i Juli coś ukrywają. Muszę pogadać za Panem Stylesem co się wczoraj satło i przeprosić Juli za tą napaść w kuchni.
- Alex .. - usłyszałąm głos blondyna
- Tak to ja - uśmiechnełam się opierając o witrynę drzwi
- Oni jadą do kina, a my może byśmy uciekli pójdźemy np. do Nando,s ? Co ty na to ?
-Świetny pomysł - ucieszyłam się
- Gdzie Juli ?
-W samochodzie czeka już tam na ciebie - Poinformował mnie Zayn
- Okej chłopaki to, to do potem .
- Pa Niall !
*Oczami Nialla*
Strasznie cieszę się, że Alex zgodziła się na tą "ucieczkę'
Zależy mi na niej. I chyba coś do niej czuję ale nie chcę zapeszać.
*Godznę pużniej*
*Oczami Harrego*
- Ej gdzie są dziewczyny ? Czeakamy nanie 15 min a ich nadal nie ma - Zaprotestował zrezygnowany Niall
Wtedy zobaczyłem czerne BMW Juli które właśnie wjechało na parking kina.
Mają pewnie nadzianych rodziców. Te ubrania, samochody, ciekawe jaki mają dom ?!
- Jesteśmy - zawołała Juli
- Wkońcu - zawołał Niall, jednocześnie rozglądjąc się chyba za Alex
- Jestem Jestem ! , Niall choć na chwilkę - zawołała Alex
Nie wiem co szykowali ale nie podobało mi się to..
- Ej Alex ! - usłuszałem krzyk Juli
- Uciekli - co za .. Ludzie - oznajmił Liam
Zaraz przyjdą dziewczyny
- o już idą - krzykną Zayn i podbiegł do Perrie a zaraz za nim Liam do Daniell
- Cześć wszystkim - usłyszałem głos Perrie
- Cześć, poznaj to Juli - zapoznałem dziewczyny a zaraz do nich dołączyła Danielle
- Chyba się dogadują
- Wszystkie trzy są strasznie koleżeńskie więc się nie dziw - powiedział Lu
- Ej Lu a gdzie El ? - zapytałem
- El musiała wyjechać..
- Znowu ? - zapytał Liam
- Co znowu ?
- Znowu się pokłuciliście ?
- Nie ona naprawdę musiała wyjechać..
- Nie udawaj i tak wiemy swoje ! - zaprotestował Zayn
*Oczami Juli*
Moje życie nabiera kolorów. Poznałam wspaniałych ludzi. Ale chyba się zakochałam to mnie martwiło.
Z dziewczynami można porozmawiać na wszystkie tematy, ale brakowało mi żartów Hazzy.
- Sorki dziewczyny, muszę nachwilkę ..
- Jasne spoko - wyprzedziły mnie zanim powiedziałam cokowiek
- Harry.. Możemy pogadać ?
- Jasne - uśmiechną się a wtedy ukazały się jedgo dołeczki w policzkach i jego zielone oczy i te kręcone włosy. Wydawał się taki idealny *.*
- O czym chcesz pogadać ? - zapytał mnie gdy odaliliśmy się już od naszej grupy.
- Masz ochotę iść do kina w tyle osób ?
- Mam odpowiedzieć szczerze czy skłamać ? - zapytał
- Szczerze .
- Wolał bym iść z Tobą do jakiejś knajpki, ale boję się twojej reakcji bo pomyślisz, że wtedy już chciałbym się na Ciebie rzucić !
- Przestać ! To to co idziemy ?
- Serio ? Zgadzasz się ?
- TAK !
- Ej ludzie nam się zabardzo nie chce iść do tego kina.. My idzemy do jakiejś restauracji
- Nie do jakiejś tylko do mnie do domu ! - zaśmiałam się
- O prosze ciekawie, ciekawie
- No waśnie. okej idźcie tylko tam się nie wygłupiajcie - zawołal Liam
Po około 30 min byliśmy u mnie w domu.
Chciałam, zeby ten wieczór był wyjątkowy, sam na sam z Harrym Stylesem.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Mama wykasowała mi rozdział 2 więc musiałam pisać od początku, jest dziwny...
Mam nadzieję że się spodoba. 3 rozdział dodam może dzisiaj albo jutro / Dżuli
Widze że kolejny świetny rozdział :) Czekam na następny ;p
OdpowiedzUsuńNo no zapowiada się fajnie xdd bd tu częściej ;))
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie http://stylesowaalex.blogspot.com/?m=0