środa, 3 kwietnia 2013
Rozdział 3.
*Oczami Hrrego*
Teraz będę miał czas żeby pogadać z Juli dowiedzieć się czegoś. Ona jest wspaniała, cieszę się, że wybaczyła mi ten pocałunek.
- Harry mógłbyś mi pomóc ? - zapytała mnie bo sama nie dałaby rady z upieczeniem babeczek, a wiedziała, że pracowałem w piekarni hehe..
- Jasne ! - odpowiedziałem i ruszyłem w jej stronę
Kiedy już zaczęliśmy piec nasze babeczki Juli wyjrzała przez okno w kuchni, i zobaczyła samochód swojej mamy
- Boże co się jej stało? Dlaczego ona płacze ? - zawołała Juli i zaraz wybiegła na dwór
Nawet nie wiedziałem kto to był, ale miałem nadzieję, że zaraz zapewne się dowiem.
*Oczami Juli*
Gdy zobaczyłam samochód mamy nie byłam zadowolona, bo przecież ten wieczór miałam spędzić z Harrym, ale gdy zobaczyłam, że mama płacze wybiegłam do niej bo musiało się stać coś poważnego. Moja mama w przeciwieństwie do mnie jest silną kobietą i nigdy się nie poddaje, dlatego zaniepokoiłam się jej stanem.
- Mamo co się stało ? Dlaczego ty płaczesz ? - zapytałam zaniepokojona, ale mama nic nie mówiąc weszła do mojego domu.
- Dzień Dobry- usłyszałam zawstydzony głos Harrego
- Dzień dobry - odpowiedziała mama i chyba tylko wtedy na tą sekundę zobaczyłam uśmiech na jej twarzy
- Harry najmocniej Cię przepraszam, ale musiało stać się coś złego, jak chcesz to zostań - oznajmiłam chłopakowi, który zgodził się zostać
- Mamo powiedz co się stało. - zaczęłam rozmowę bo już nie mogłam patrzeć, chciałam wiedzieć co się stało
- Tato.. Tato miał zawał podczas jazdy samochodem - i wtedy wybuchała płaczem a ja razem z nią
Do pokoju wbiegł Harry zaniepokojony tą całą sytuacją.
- Ej mała co się dzieje - zapytał mnie przytulając mocno
Nic mu nie powiedziałam, nie dałabym rady wydusić z siebie słowa, wiem że miał zawał i tyle a co dalej .. musiałam się uspokoić, żeby i moja mama dalej coś powiedziała. Teraz to ja musiałam być silna
- Miał zawał stracił przytomność i wjechał w drzewo gdy jechał do pracy - dokończyła mama patrząc się w jeden punkt
- Żyje ? Czy on żyje ? Błagam powiedz, że tak.
W tamtej chwili przed oczami pokazały mi się wszystkie chwile spędzone z tatą, najpierw zmarł mi dziadek kiedy miałam 11 lat - osoba której mówiłam wszystko, a teraz tato ? Ta potpora, ten człowiek który daje mi siłę do życia ?
- Lekarze walczą o jego życie na sali operacyjnej, miałam tam czekać, ale prosili aby zawiadomić Ciebie.
- Dobrze mamo uspokój się, damy radę, tato jest silnym człowiekiem, wyjdzie z tego - mówiłam, pocieszałam mamę choć sama miałam mętlik w głowie.
I tak właśnie mile spędzony wieczór z Harrym spędziłam na rozmyślaniu co się jeszcze może wydarzyć..
19.00 mama zasneła, lekarze nie dają nam żadnych znaków, nie wiem co mam myśleć
Zeszłam na dół do Harrego, który czeakał na mnie z upieczonymi babeczkimi
- O wkońcu się uśmiechnełaś, posłuchaj twój tato wyjdzie z tego zrozum to. Jak chcesz możemy pojechać do tego szpitala, zosatnę z Tobą jak zechcesz, może tak Ci pomogę.
- Miło z Twojej strony że chcesz zosatać, ale nie chcę obarczać Cię tą sytuacją, sama nie wiem czy dam sobie rade - mówiłam mu choć chciałam żeby został bo jako jedyny u mnie mnie pocieszyć.
- Nie ma sprawy zostajne z Tobą, leć na górę, ubierz się cieplej i pojedziemy do szpitala.
Zgodziłam się na ten układ pobiegłam na górę i zadzwoniłam do Alex, która wracała już do domu
- Alex jest u nas moja mama, mój tato miał wypadek, ona śpi a ja jadę do szpitala z Harrym
- Co wypadek ? , okej na razie mi nic nie mów, zaopiekuję się twoją mamą damy radę
- Okej dzięki za pomoc to pa - rozłączyłam się z zaczęłam szukać ubrań w mojej szafie.
Okej znalazłam dżinsy, T-shirt i bluzę.
- Gotowa - zawołał Harry i znowu mnie przytulił
- Harry ja nie wiem w jakim on jest stanie, boję się, tak cholernie się boje..
- Juli nie ma czego się bać, jestem z Tobą, a twój tato da sobie radę zobaczysz, choć do samochodu pora jechać zrobiła nam się 19.30 operacja pewnie się już skończyła, dowiemy się czegoś od lekarzy i przywiozę Cię do domu.
- Dzięki Harry za to, że tak mnie pocieszasz - oznajmiłam wsiadając już do auta.
*10 min później*
- Jezu o tej godzinie takie korki, to jest niedorzeczne, choć to przecież Londyn. - zaczęłam zdenerwowana
- Uspokój się, zobacz już widać szpital, musisz być silna, bo jak tato zobaczy się taką zdenerwowaną to raczej będzie mu smutno. - pocieszał mnie
Wbiegłam na korytarza w poszukiwaniu jakiegoś lekarza. Błaga, oby nic mu się nie stało - powtarzałam sobie w duchu, choć miałam różne poglondy
- Przepraszam czy wie pan gdzie leży Thomas Collins ? - zapytałam napotkanego lekarza
- W sali numer 3 ale tam teraz nie można iść, pacjęt jest w zbyt ciężkim stanie a pani to rodzina ?
- Tak jestem jego córką - oznajmiłam
- A więc . Pacjent miał zawał stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w drzewo. Zawał nie był groźny, pacjent jest pod stałą kontrolą lekarzy na razie jest w śpiączce nie wiadomo kiedy się obudzi ma złamaną prawą rękę i jest lekko poobijany. Przepraszam państwa ale muszę iść. - Poinformował na lekarz, ale nie mogłam się niczego więcej dowiedzieć ponieważ musiał iść..
Wybuchłam płaczem sama nie wiem czy ze szczęścia czy ze smutku..
- Tak się cieszę że to nie było nic poważnego, mogło być gorzej - zaczęłam rozmowę i zaraz usiadłam na krześle, które znajdowało się na szpitalnym korytarzu.
- Mówiłem, że twój tato na pewno da sobie radę, choć odwiozę Cię do domu jesteś MEGA zmęczona dzisiejszym dniem
-Masz rację.. Ale mieliśmy ten wieczór spędzić razem, może kiedy indziej co ty na to ? - Wtedy znowu byłam blisko Harrego poczułam te same emocje co z wczorajszego wieczoru, szybko opamiętałam się i zaczełam iść szpitalnym korytarzem, aż nie poczułam że ktoś chwycił mnie za rękę i lekko do siebie mnie przysuną, poczułam ciepło ciała Harrego jego ręce znalazły się na moich biodrach a nasze usta znów spotkały się w namiętnym pocałunku..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Boże, awerghhgw zajebisty *-* I ten koniec , aww <3 informuj mnie o nowych x
OdpowiedzUsuń@justinohoranka
O Matko... jakie słodkie. <3 <3 omamooo.x masz mega talent i błagam informuj mnie o nowych rozdziałach na tt @justiin_biebr
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam do mnie na opowiadanie o Harry'm w stylu DARK'a. xd http://anything-is-p0ssible.blogspot.com
Świetne :) Czekam na następne rozdziały :D
OdpowiedzUsuńO Boże.. Harry to zawsze taki romantyczny, no że AAAAAW. <3 kochaaaam to, to jest boskie. <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i życzę dalszej weny. <3
@justiin_biebr
Świetne! Kocham tego bloga!! Czekam na następny!..<3 Pozdrawiam @MrsHoranowaaa
OdpowiedzUsuń